W ostatnim meczu pierwszej rundy LOTTO Superligi Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów spotkał się z drużyną Dekorglassu Działdowo. Pomimo porażki gospodarzy sympatycy tenisa stołowego mieli szansę zobaczyć w akcji zespół ubiegłorocznego złotego medalisty Drużynowych Mistrzostw Polski, w którym gra najlepszy obecnie polski pingpongista Jakub Dyjas.
W ostatnim meczu pierwszej rundy i ostatnim w tym roku kalendarzowym Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów gościł najlepszy obecnie polski zespół, czyli Dekorglass Działdowo. Rywal to mistrz Polski i niepokonany zespół w tej rundzie, choć nie jest liderem, ponieważ został ukarany czterema walkowerami, które przyznano za brak licencji zawodniczej dla Jakuba Dyjasa. Zawodnik ten to najlepszy obecnie polski pingpongista, niepokonany w tym sezonie.
W obu zespołach zabrakło jednak najlepszych zawodników. W drużynie Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów nie mógł zagrać Japończyk Yuma Tanigaki, który otrzymał powołanie do olimpijskiej kadry Japonii. Z kolei w zespole Dekorglassu od kilku kolejek nie może grać wicemistrz świata Szwed Truls Moregard, który zagrał w lidze szwedzkiej i przepisy wykluczyły go z gry w lidze polskiej.
Mimo tych braków kibice tenisa stołowego zobaczyli w akcji świetnych zawodników. Wiele emocji dostarczył szczególnie pierwszy pojedynek, w którym Jakub Perek z Orlicza 1924 stawił czoła Patrykowi Chojnowskiemu, złotemu medaliście paraolimpijskiemu.
Pozostałe spotkania były już dużo mniej zacięte i zakończyły się wygranymi zawodników gości. Końcowy rezultat spotkania to 3:0 dla Dekorglassu Działdowo.
Wtorkowy mecz rozpoczął się od pięknej oprawy. Zawodnicy obu drużyn wyszli do gry przy dźwiękach utworu „Thunderstruck” zespołu AC/DC i w blasku świateł. Na koniec meczu Jakub Perek podziękował kibicom za doping przez całą rundę i złożył w imieniu klubu życzenia świąteczne.
Pierwsza runda była dla klubu z Suchedniowa udana. Klub, który za cel stawia sobie utrzymanie w gronie najlepszych zespołów w Polsce, zajął ósme miejsce w stawce czternastu drużyn, czyli pierwsze w dolnej połówce.
– Tak dobrze przeciw Patrykowi Chojnowskiemu jeszcze nie zagrałem, więc co do mnie jest po dzisiejszym dniu duży niedosyt. Jeśli chodzi o podsumowanie rundy, jesteśmy zadowoleni z naszych występów. Apetyt rósł w miarę jedzenia i niedosyt jest, ponieważ nie udało nam się awansować do pierwszej siódemki. Może uda się awansować do play-off dzięki wygraniu grupy spadkowej. Dalej mamy więc o co walczyć. Mam nadzieję, że w drugiej rundzie będziemy walczyć i będziemy wygrywać, szczególnie we własnej hali, gdzie udało nam się wygrać tylko jeden mecz – powiedział Jakub Perek.
– Dziś się nie położyliśmy przed rywalem. Szkoda pierwszego spotkania. Gdyby Jakub Perek go wygrał, to sytuacja inaczej by wyglądała. Fajnie, że było tylu kibiców na trybunach, bo zobaczyli w akcji gwiazdy światowego tenisa. Jeśli chodzi i całą rundę to była ona kapitalna w naszym wykonaniu. Przed sezonem brałbym to miejsce w ciemno, bo nie przypuszczałem, że aż tak to fajnie pójdzie. Wierzę, że chłopaki włożą serce w walkę i osiągniemy cel numer jeden, czyli utrzymanie się w lidze – powiedział prezes klubu Maciej Glijer.
KS Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów – KS Dekorglass Działdowo 0:3
Jakub Perek – Patryk Chojnowski 2:3 (8:11, 12:10, 7:11, 12:10, 9:11)
Giorgos Konstantinopoulos – Jakub Dyjas 0:3 (3:11, 5:11, 8:11)
Daniel Bąk – Patryk Lewandowski 0:3 (10:12, 6:11, 8:11)





