Po udanych wcześniejszych pojedynkach, które dały mu awans do turnieju głównego, Mateusz Zalewski kontynuował swój bardzo solidny występ w Lille. Rozegrał dwa kolejne wymagające mecze, w których pokazał charakter, determinację i świetne umiejętności taktyczne.

Mateusz zmierzył się z reprezentantem Hiszpanii – Diego Lillo. Mecz był dynamiczny i pełen walki o każdy punkt. Zalewski pewnie rozpoczął spotkanie, ale w drugim secie prowadząc 10:4 uległ rywalowi 10:12 — pokazując jednak, że potrafi radzić sobie z presją i wrócić do gry. W kolejnych dwóch setach Mateusz znów przejął inicjatywę i wygrał cały mecz 3:1.

W następnym pojedynku czekał już bardzo wymagający przeciwnik — Wim Verdonschot z Niemiec, który ma w dorobku zwycięstwo w turnieju rangi Feeder. Spotkanie było niezwykle zacięte: obaj zawodnicy walczyli o każdy punkt i nie brakowało zwrotów akcji. Po pięciu setach to Verdonschot okazał się minimalnie lepszy, zwyciężając 3:2 i eliminując Mateusza z dalszej rywalizacji w singlu.

Mateusz Zalewski – Diego Lillo 3:1 (11:6, 10:12, 11:3, 11:5)

Wim Verdonschot – Mateusz Zalewski 3:2 (12:10, 9:11, 9:11, 11:6, 11:7)

Chociaż w ćwierćfinale singla Mateusz uległ bardzo mocnemu rywalowi, cały jego występ w Lille to kolejny ważny krok w jego rozwoju sportowym — walki, dobre punkty i widowiskowa gra potwierdzają, że jest gotowy na kolejne wyzwania na arenie międzynarodowej.

Trzymamy kciuki za kolejny turniej i kolejne starty!