W rewanżowym meczu Ligi Mistrzów z ORLEN Bogoria Grodzisk Mazowiecki zawodnicy KS Bank Spółdzielczy Orlicz 1924 Suchedniów pokazali charakter, determinację i wielką sportową klasę. Wygrywamy wyjazdowe spotkanie i udowadniamy, że potrafimy rywalizować z najlepszymi drużynami w Europie.
Niestety, mimo zwycięstwa w rewanżu, żegnamy się z rozgrywkami – w pierwszym meczu przegraliśmy 1:3 i to rywale uzyskali awans do kolejnej rundy.
Spotkanie rozpoczęło się kapitalnie dla Orlicza. Aida Satoshi po pięciosetowym thrillerze pokonał Marka Badowskiego 3:2. Decydujący set zakończył się wynikiem 6:4 i już na starcie pokazaliśmy, że przyjechaliśmy tu walczyć.
W drugim pojedynku Deni Kožul potwierdził wysoką formę, zwyciężając z Jin Takuya 3:1. Szczególnie pierwszy set, wygrany 14:12, nadał ton całemu starciu.
Gospodarze odpowiedzieli w trzecim meczu – Gionis Panagiotis pokonał Mateusza Zalewskiego 3:1 w bardzo wyrównanym spotkaniu.
Czwarty pojedynek to kolejny dreszczowiec. Deni Kožul stoczył z Markiem Badowskim pięciosetowy bój. Ostatecznie minimalnie lepszy okazał się zawodnik Bogorii (3:2), ale poziom widowiska stał na najwyższym europejskim poziomie.
W starciu Jin Takuya – Aida Satoshi nasz zawodnik od początku narzucił swoje tempo i pewnie wygrał pierwszego seta 11:2.
Po tej partii zawodnik gospodarzy zgłosił kontuzję, która uniemożliwiła mu dalszą grę. Spotkanie zostało zakończone przedwcześnie, a punkt trafił na konto Orlicza.
Marek Badowski – Aida Satoshi 2:3 (11:9, 3:11, 8:11, 12:10, 4:6)
Jin Takuya – Deni Kožul 1:3 (12:14, 4:11, 11:6, 8:11)
Gionis Panagiotis – Mateusz Zalewski 3:1 (11:9, 6:11, 11:9, 11:9)
Marek Badowski – Deni Kožul 3:2 (9:11, 11:9, 11:9, 5:11, 6:2)
Jin Takuya – Aida Satoshi 0:3 (2:11, 0:11, 0:11)
To był wieczór pełen emocji, determinacji i walki o każdą piłkę. Dziękujemy zawodnikom za serce zostawione przy stole oraz kibicom za wsparcie





